Imieniny

trwa inicjalizacja, prosze czekac...dodatki na stroneGRY mario

piątek, 12 kwietnia 2013

Nasz Króliczek

Nasza "Trusia" zwana też pieszczotliwie "Lusia" jest przemiłym króliczkiem miniaturką rasy"Lew". Swoją specyficzną nazwę zawdzięcza charakterystycznemu wyglądowi. Mają one dłuższą sierść w pobliżu karku, która przy odpowiednim ułożeniu wygląda jak lwia grzywa. Dodatkowe wrażenie jest spowodowane tym, że tułów tych królików jest gładkowłosy, a ogon wzbogacony jest pędzelkiem. Wyglądają więc one, jak małe lwy mieszkające w miniaturowej klatce.

Królik lwi (brodaty, lwiogłowy) – charakteryzuje się małą głową, masą ciała między 1,1 a 1,6 kg oraz uszami, które (podobnie, jak u angor) są krótsze w stosunku do innych ras.
Jest to jedna z najnowszych ras królików. Swój początek bierze w Belgii. Powstała z połączenia angora i karła belgijskiego. Hodowcy dążyli do wyhodowania królika, który będzie wzbudzał zainteresowanie podobne do angor, ale jednocześnie będzie łatwiejszy w hodowli.
źródło Wikipedia

"Trusia" jest z nami już czwarty rok! Jest bardzo miłym zwierzaczkiem, niesamowicie lubiącym towarzystwo ludzi. Każdego poranka biega po ośrodku, przycupując co chwilkę w swoich ulubionych miejscach. Jak już znudzi jej się poranne hasanie, wskakuje do swojego "domku", gdzie czuje się najlepiej.
Wśród osób które pierwszy raz do nas zaglądają,budzi zdziwienie i jednocześnie swoim wyglądam wywołuje zachwyt. Nie da się jej nie lubić!!!







Z pamiętnika Dorotki


Na społeczności rozmawialiśmy o wojnie jaka zbliża się z Korei. Przecież to wszystko może się rozprzestrzenić na cały świat! Miejmy nadzieję, że jednak do tego nie dojdzie i wszystko się uspokoi.
Nie rozumiem tego wszystkiego......świat taki piękny, życie takie cenne..... i jedyne- a ktoś myśli o wojnie?!
Jak każdego dnia i dzisiaj jesteśmy dla siebie mili i wyrozumiali, umiemy wybaczać sobie drobne krzywdy i niedomówienia - co dzisiaj u progu tak trudnego czasu jest najważniejsze.

z pamietnika Dorotki

W ósmą rocznica śmierci Błogosławionego Jana Pawła II. zapaliliśmy przed jego obrazkiem - świecę i każdy z nas uczcił ten dzień minutą ciszy i modlitwą.
Ten fakt świadczy o tym, że jesteśmy jedna rodziną, która wzajemnie się wspiera i podobnie myśli.

wtorek, 9 kwietnia 2013

Z pamietnika Dorotki



Ptaki śpiewają coraz głośniej i wydaje się, że to już wiosna ....jednak pogoda zrobiła nam psikusa. Za oknem jeszcze leżą białe góry śniegowe.
W naszej "tęczy" jeszcze świątecznie. Wspaniale wyglądają Palmy Wielkanocne wstawione do blaszanej konewki, z cukierniczych blaszek uśmiechają się zrobione z masy solnej pulchne baranki -
dumnie trzymają chorągiewki z napisem Alleluja! Cudnie prezentują się kolorowe kwiaty -
wszystko w naszym domu wbrew pogodzie zwiastuje wiosnę.

Z pamiętnika Dorotki



Nareszcie mamy nowego Papieża - Jose Mario Beriolgio - przybrał imię Franciszek.
wszyscy wyczekiwaliśmy aż na ciemnym niebie pokarze się biały dym......wszyscy ludzie zgromadzeni na placu i ci przed telewizorami nie mogli opanować wzruszenia.
O nowym Ojcu Św. rozmawialiśmy w ŚDS, ale i o naszym rodaku Janie Pawle II, który na zawsze
zajął miejsce w naszych domach i sercach.

Z pamietnika Dorotki

Wróćmy w ten zimny i ponury dzień do 8 marca...
Dzień Kobiet - jak przystało na ten dzień nasi drodzy mężczyźni byli jacyś niespokojni, biegali, szeptali - takie tam męskie tajemnice.
Koledzy złożyli nam życzenia i wręczyli kolorowe tulipany.
Byłyśmy bardzo zadowolone, że nasi koledzy o nas nie zapomnieli. Każdej kobiecie cieplej zrobiło się na sercu......